W czasach Woltera i Stanisława Augusta

Oświecenie w Europie nie zakończyło się w jednym momencie, choć na przełomie XVIII i XIX wieku, wyraźnie wytraciło rozpęd. Niewątpliwie utopijna była nadzieja, że dzięki rozumowi uda się doprowadzić ludzkość do szczęścia. Oświeceni wycofywali się z optymistycznych przekonań, już od połowy wieku było widać, że rzeczywistość stawia im mocny opór. Schodzili ze sceny pod naporem romantyków, oceniani przez nich, krytykowani i potępiani. Polskie Oświecenie nosi piętno klęski, utraty niepodległości i nie zdolności odzyskania jej. Najważniejszym pytaniem było: jak ocenić ostatniego króla Rzeczpospolitej? Był dobrym władcą czy ponosi winę za upadek kraju? Dyskusja, która rozpoczęła się za jego życia, trwa do dziś. Z zapalczywością występowali w niej krytycy, potępiający go jako króla i człowieka. Niewątpliwie Rzeczpospolita upadłaby nawet wtedy, gdyby August nie był zwolennikiem oświecenia. Czy jednak jego reformy nie przyśpieszyły rozbiorów?

W czasach Woltera i Stanisława Augusta .

druk Kopiarki Wrocław